Dnia 13 maja 2026 roku Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów podjął uchwałę o następującej treści: „Odszkodowanie za szkodę wynikłą z nienależytego wykonania zobowiązania z umowy o roboty budowlane nie może zostać ustalone jako równowartość kosztów usunięcia wad.” Uchwała zapadła na skutek przedstawienia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego pytania o następującej treści: „czy odszkodowanie za szkodę będącą skutkiem nienależytego wykonania umowy o roboty budowlane, może być ustalone w świetle art. 471 k.c. w zw. z art. 363 k.c. i z art. 361 § 2 k.c. jako równowartość nieponiesionych przez wierzyciela kosztów czynności celowych dla usunięcia wad świadczenia wykonawcy, lecz niewykonanych w dacie zamknięcia rozprawy?”
W uzasadnieniu postanowienia o przekazaniu zagadnienia prawnego powiększonemu składowi Sąd Najwyższy wskazał, że w nauce prawa dotychczas nie poddawano szerszej analizie kwestii ustalania rozmiaru odszkodowania za wadliwe wykonanie obiektu wg przewidywanych kosztów usunięcia wad. Sporadyczne wypowiedzi doktryny w tym zakresie ograniczają się natomiast do odniesień do stanowiska judykatury w tym zakresie. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych przeważa natomiast stanowisko, że rozważana tu metoda ustalenia odszkodowania jest dopuszczalna. W orzecznictwie można jednak spotkać również rozstrzygnięcia, zgodnie z którymi roszczenie o zapłatę odszkodowania obliczonego wg kosztorysu jest niezasadne w sytuacji, gdy powód nie wykazał, że w takiej wysokości poniósł już wydatki na naprawę.
Jakkolwiek brak jest na ten moment uzasadnienia uchwały składu 7 sędziów zakładać należy, iż uchwała ta prowadzić ma do ustalania szkody poprzez porównanie wartości robót dotkniętych wadami z wartością robót wolnych od wad. Uchwałę ocenić należy w związku z tym negatywnie albowiem w praktyce powyższego porównania dokonać można właśnie poprzez ustalenie kosztów usunięcia wad. Jakakolwiek wycena obiektywnej czy też rynkowej wartości robót budowlanych czy też wzniesionego obiektu dotkniętego wadami napotyka na taką przeszkodę, że nie istnieje rynek obiektów wadliwych.